Przemierzamy drogę do Beni małymi busami, potem pieszo do Marang- 3 godziny drogi, temperatura 35 stopni, humory dopisują, namioty rozstawiamy w ostrym deszczu, wieczorem Ania sie dopatruje zaginiecia jednego z jej worow z puchowa odzierza, 3 tragarzy wraca ta sama droga na poszukiwania