Wykorzystujac lekkie przerwy w opadach sniegu Maciek, Beata i Zbyszek schodza na dol do bazy przy samolotach. Torowanie w sniegu solidnie nadwapla nasze sily, widocznosc spada do 5 metrow. Sanie caly czas koziolkuja. Reszta zalogi czeka na poprawe pogody.